O jeździe samochodem wszędzie tam, gdzie samochodem jeździć się nie powinno. Kuba Dybalski, Krzysztof Girgiel

Wpisy z tagiem: Hawr

sobota, 10 grudnia 2011

Kierowcy i motocykliści udzielają ostatnich wywiadów, jeżdżą na ostatnie treningi. Potem święta i trzeba jechać na rajd. Co się w tym czasie dzieje z ich samochodami i motocyklami? Płyną.

Odkąd Dakar jest organizowany w Ameryce Południowej, pierwsze masowe spotkanie uczestników odbywa się nie w Buenos Aires, ale we francuskim Hawrze. Tu, w porcie, pod koniec listopada przygotowują maszyny, które przez następne dni płyną statkiem do Argentyny.

Pod koniec listopada zjeżdża tam prawie 700 pojazdów, które są magazynowane na powierzchni równej trzem boiskom piłkarskim i czekają na załadowanie na statek. Uczestnicy muszą wtedy zamontować na nich wszystkie urządzenia niezbędne podczas rajdu, przygotować dokumenty potrzebne do podróży i do startu. Pomagają im w tym uczniowie mieszczącej się niedaleko szkoły, którym w zamian organizatorzy rajdu fundują w zimie wyjazd na narty.

Czasem wszystko dopina się na ostatni guzik. Jeden ze startujących samotnie kierowców, Włoch Eduardo Moci, musiał kilka godzin na parkingu przebudowywać wnętrze swojego pojazdu, gdy okazało się, że wszystkie przyrządy związane z bezpieczeństwem muszą znajdować się w zasięgu kierowcy. Udało mu się. Ale niektórzy będą musieli do Ameryki dostać się drogą lotniczą. Np. team Davida Fretigne nie zdążył z przygotowaniem maszyny.

Poniżej przedsmak tego co ich czeka. Wideo zrobione z udziałem głównie holenderskich uczestników, ale nie tylko. Ostrzegam - nie ostatnie na tym blogu...

kd

 



16:14, piachiszutry
Link Dodaj komentarz »