Kiedy Kuba Przygoński w 2010 r. jechał po 8. miejsce - najlepsze w historii, jeśli chodzi o polskich motocyklistów w Dakarze - Stefan Svitko debiutował. I w debiucie zajął świetne, trzynaste miejsce. Przed rokiem nie dojechał do mety ósmego etapu. W tym roku Słowak jedzie świetnie, jest piąty w klasyfikacji generalnej. Zresztą ten rajd wyjątkowo sprzyja, by na nim zabłysnąć. Rywalizacja Comy z Despresem toczy się swoją drogą, a przy okazji bardzo fajnie jadą inni, jak Joan Barreda Bort, czy Gerard Farres Guell. Tym bardziej szkoda, że nie jedzie Kuba.